przygoda · 3 min czytania
Wakacje Eweliny - dobre złym się zapowiada
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
No cóż. Wakacje spędzone na wsi to chyba nie najlepszy pomysł, szczególnie jeśli jest się nastolatką. Niestety, rodzice postawili kropkę po tym zdaniu i spędzę większość tych wakacji u ciotki Wiolety. A ona mieszka na takiej małej wsi w której nie ma nawet kiosku. Nie jestem pewna czy oprócz ciotki mieszka tam ktoś jeszcze, bo warunki do życia są tam prehistoryczne. Prośby, dyskuje i kłótnie nie doprowadziły moich rodziców do "zmiękczenia". Miałam plany, żeby pojechać nad morze razem z Julką, moją przyjaciółką. Marzyłyśmy o tych wszystkich chwilach, które stały przed nami otworem. Ale w rezultacie Julka pojedzie tam sama. Do jakiejś kuzynki. Nie pamiętam jak się nazywa. -Ewelina! Ja wychodzę do pracy! Weź się dziewczyno trochę do pracy i posprzątaj w swoim pokoju! -woła do mnie mama z kuchni. Jest już początek lipca, jutro jadę na swoje "wymarzone" wakacje i na dodatek mam posprzątać swój pokój! Rozejrzałam się po pomieszczeniu ze zlecenia mamy. Ja uważam, że nie jest aż tak źle. Fakt, ciuchy nieco opuszczają swoje stanowisko w szafie, ale czy to ważne? *** No i ranek. Tata ma mnie zawieźć na przystanek i będę jechać pociągiem.