Fantastyka · 4 min czytania
Waleczna Miłość
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Nick obudził się równo ze świtem. Leżał przez dłuższą chwilę. W końcu wstał. Ubrał się szybko i poszedł w stronę Zegara drzewnego, który znajdował się w centrum miasta. Po drodze spotkał Emmę. - Jak się masz? - spytał. - Dziękuję! Świetnie. - odpowiedziała rudowłosa, wysoka dziewczyna z zielonymi oczami. - A u ciebie? - Jest OK, dzięki. Poszli razem w kierunku Zegara. Pisałam już, że Nick był elfem? Tak samo jak wszyscy inni mieszkańcy kilku wiecznego lasu Du Walden. Nick był dosyć wysokim brunetem. Jak wszystkie elfy miał szpiczaste uszy. Mieszkańcy Du Walden byli nieśmiertelni. Mimo to Nick miał dopiero 17 lat. Drewniany Zegar – do którego zmierzała Emma ze swoim przyjacielem – był stworzony z drzew Malu, - podobnych do naszych klonów lecz liście były 10 razy większe i było ich mniej – ponad 1000 lat temu. Aby go zobaczyć elfy wchodziły na wzgórze Per, u którego podnóża ustawiony był Zegar Drzew. Nick siedział chwilę na wzgórzu wraz z Emmą, potem się odezwał : - Pięknie tu. - Zawsze gdy tu przychodzę ponownie doświadczam uczucia radości, która pozwala mi na nowo odkrywać uroki tego miejsca... - Taak... - powiedział rozmarzonym głosem – Muszę juz iść. Do zobaczenia! - Na razie! Dodam tutaj,m że chłopak czuł do Emmy coś więcej niż przyjaźń i w jej towarzystwie czuł się nieco skrępowany. Nick poszedł do swojego domu - który był wydrążony w środku ogromnego dębu, jak wszystkie domy elfów. Nie jadł od tygodnia ale elfy często jeść nie muszą. Wszedł do kuchni i z szafki wziął elficki chleb z mąki i wody ; pomidora i elficką…