Horror · 4 min czytania
WAMPIR Z MROCZNEGO DOMU
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
WAMPIREK Z MROCZNEGO DOMU Czyli moja druga przerażająca opowiastka :)
Gdzieś niedaleko wioski Mikromall znajdowała się mroczna, opuszczona willa. Niektórzy gadali, iż żyje tam sam diabeł, inni, że wampiry a jeszcze inni, że przerażające duchy wysysające dusze i zamieniające ich ofiary w duchy. Był tylko jeden człowiek, który w każdą z tych historii wierzył. Opuścił wioskę Marinell po spotkaniu z mrożącym całe ciało Rzeźnikiem Drzew. Na szczęście poznał i drugiego takiego, co nazywał się Markus. Był chłopakiem w jego wieku. Jak każdy się domyśli Dauglass i Markus postanowili się wybrać do ów strasznej willi, choć przepełniał ich niewyobrażalny wręcz strach. Jednakże poszli. Zabrali, co niezbędne: latarkę, czosnek, srebrny krzyż, strzelbę ze srebrnymi kulami i osikowy kołek. Stali przed dużymi, spróchniałymi drzwiami willi z kłódką w kształcie nietoperza. - Słuchaj Markus… tu na pewno mieszka wampir. – powiedział Dauglass. - Też się domyśliłem przyjacielu. Na szczęście wzięliśmy dużo akcesoriów do ich zabijania. – rzekł Markus - Racja przyjacielu, dużo. Tymi słowy otworzyli drzwi. W willi było ciemno jak cholera. Pewno nikt tu nie zaglądał od jakichś paru wieków. - Masz zapałki Dauglass? - Tak, a co? - Znalazłem świecznik. - Masz, trzymaj. Dauglass podał Markusowi pudełko zapałek i po chwili zrobiło się jaśniej. Willa była okropnie stara. Prawie każdy mebel był spróchniały, o ile niezniszczony. Na kamiennym kominku było pełno czaszek. - Idziemy. Chłopcy poszli na górę grożącymi zawaleniem schodami. Otworzyli drzwi na piętro