Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

fantastyka · 17 min czytania

Wampiry - historia naturalna

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

HISTORIA NATURALNA WAMPIRÓW Australijscy i nowozelandzcy naukowcy donoszą o niezwykłych odkryciach. Badacze z uniwersytetów w Darwin i Christchurch rozwiązali zagadkę pochodzenia wampirów. Nie chodzi tym razem o grupę krwiopijnych nietoperzy, lecz o wymarłe istoty z rodziny ludziowatych (Populudacae), znane nam dotychczas raczej z literatury fantastycznej, nie zaś z zapisu kopanego. Wszyscy, którzy twierdzili, że Darwin to nudne miasto, w którym nic się nie dzieje, powinni mieć się z pyszna. Prace wykopaliskowe prowadzone pod kierownictwem profesora J. Bloodthirsty’ego na Wielkiej Pustyni Piaszczystej odniosły zaskakująco dobre, a nawet sensacyjne rezultaty. Na ich podstawie stworzyć można spójny i kompletny obraz historii naturalnej wampirów. Istoty te wyewoluowały już na początku ery paleozoicznej z innej wymarłej grupy organizmów – żerłaków błotnych, pochodzących bezpośrednio od płazów. Odziedziczyły po nich niektóre prymitywne cechy, takie jak pięciopalczaste kończyny, mowę artykułowaną i skłonność do bijatyk. Wampiry paleozoiczne były w większości niewielkimi zwierzętami leśnymi odżywiającymi się głównie sokami roślinnymi. Niski wzrost ułatwiał im poruszanie się w gęstym poszyciu. Ponieważ ich główny pokarm zawierał dużo cukrów, a tylko niewielką ilość białka, wampiry wydzielały nadmiar cukrów poprzez specjalne gruczoły w dolnej części pleców. Wydzielina miała postać lepkiej mazi o charakterystycznym zapachu, który wabił olbrzymie karbońskie owady o rozpiętości skrzydeł sięgającej 70 cm. Niektóre z nich żyły z wampirami w symbiozie zapewniając im ochronę, a w zamian korzystały ze słodkiej wydzieliny. Wykorzystywały tę substancję do wytwarzania zapasów w postaci podobnej do znanego nam miodu. Erę dinozaurów wampiry przetrwały w cieniu wielkich gadów. Jednak mimo, że nie przeżywają ekspansji, dochodzi w obrębie kilku gatunków do istotnej zmiany, a mianowicie wampiry zaczynają podbierać dinozaurom jaja. Przejście na pokarm zwierzęcy ma doniosłe znaczenie w ich dalszej ewolucji. Zająwszy tę niszę zaczynają podlegać nowej presji selekcyjnej – zmuszone są przechytrzyć strzegące jaja, śmiertelnie groźne dinozaury. W obliczu nowych wyzwań wampiry stają się zwierzętami inteligentnymi. Prawdopodobnie wtedy były już w stanie rozwiązać zadania tekstowe tupu: „Do jaskini weszły dwa dinozaury, a wyszedł jeden. Czy można tam teraz wejść?” Z przejściem na dietę jajeczną (oofagia) wampiry osiągnęły inną, niemniej ważną korzyść: bardziej wartościowy pokarm stwarzał im możliwości dalszego rozwoju, zwiększenia rozmiarów ciała i mózgu, a co za tym idzie dalszy rozwoju inteligencji. Tak więc doszło do powstania swoistego sprzężenia zwrotnego: jajożerność stawiała wysokie wymagania a jednocześnie podnosiła szanse sprostania im. W efekcie w górnej kredzie jeden z gatunków wampirów rozwinął nawet pewien rodzaj rynku, na którym walutą były jaja dinozaurów wymieniane głównie na dostęp do płodnych samic lub na dzieła sztuki . Najsprytniejsze osobniki oszukiwały na jajach. Wraz z wielkim wymieraniem pod koniec kredy, przed wampirami pojawiły się nowe szanse. Zajmowaniu nowych nisz ekologicznych towarzyszyła błyskawiczna jak na geologiczną skalę radiacja adaptacyjna. Wówczas to większość gatunków jajożernych przeszła na dietę z krwi (krwiopijstwo) i innych płynów ustrojowych zwierząt wyższych (diety pokrewne). Jednak nie należy wyobrażać sobie sposobu zdobywania pokarmu przez wampiry mezozoiczne na podobieństwo dzisiejszych zwierząt krwiopijnych. Wampiry były w większości aktywnymi drapieżnikami polującymi stadnie. Właśnie w tym upatruje się kolejnego impulsu, który przyspieszył ewolucję tej grupy zwierząt. Aktywne polowanie wymaga poprawy koordynacji ruchów, zwiększenia czułości narządów zmysłów i ich mózgowych analizatorów. Współpraca w grupie wymusiła rozwój metod komunikacji i umiejętności społecznych. Na przykład sumienie gatunku Sanquisorba communis powiększyło się według ostrożnych szacunków dwukrotnie w ciągu zaledwie sześciu do dziewięciu milionów lat, po czym w zagadkowy sposób zdechło. Pojemność mózgowia samic z pokrewnego gatunku przekroczyła 1200cm3. Samce, które nie uczestniczyły w polowaniach, lecz chętnie zmywały naczynia krwionośne, miały mózgi znacznie mniejsze. Wczesny trzeciorzęd to apogeum rozwoju wampirów. Zwiększyła się jak już wcześniej wspomniano liczba gatunków jak i ich ogólna liczebność. Wiele z gatunków rozwinęło ciekawy behawior, powstały liczne kultury, skomplikowane systemy kojarzenia par. Warunkiem koniecznym do rozwoju kultury jest umiejętność przekazywania i zapamiętywania (mnemoretencji) zachowań w sposób niezależny od dziedziczenia genetycznego. Wampiry już we wczesnym paleozoiku potrafiły przekazywać sobie skomplikowane treści, ale ponieważ nie dysponowały wtedy jeszcze dobrze wykształconą korą mózgową, nie potrafiły tego zapamiętać. Nawiasem mówiąc również nie bardzo wiedziały o co im chodzi. Dopiero wraz z powiększeniem objętości czaszki zdolne były przekazywać sobie z pokolenia na pokolenie nabyte w trakcie życia umiejętności i obyczaje. Chociaż nie wydaje się, by wynalezienie pisma odegrało szczególną rolę w życiu wampirów, dla badaczy ma oczywiście znaczenie przełomowe. Wampiry pisały wyłącznie na brudno, na plackach z błota, które następnie poddawane były suszeniu na słońcu. Ważne teksty kopiowane były na dyski analogiczną metodą. Możemy dzięki nim poznać charakter codziennego życia ówczesnych społeczności. Żadnym wampirom nie udało się stworzyć superplemiennych grup złożonych z ponad kilkunastu osobników. W ich życiu społecznym nie następowała daleko posunięta dywersyfikacja ról znana nam chociażby w formie różnych zawodów. Nie porzuciły nigdy stadnego koczowniczego trybu życia, nie udało im się udomowić żadnych zwierząt hodowanych dla krwi, jako obligatoryjne drapieżniki nie uprawiały roślin, w efekcie brakowało im łatwo produkowanego źródła pożywienia, co umożliwiłoby większości z nich porzucenie polowania na rzecz pełnienia różnorodnych ról społecznych i prawdopodobnie doprowadziłoby do powstania złożonych społeczeństw. Jednak ponieważ polowanie i obrona terytorium grupy plemiennej czy rodzinnej w zależności od gatunku nie zajmowała dużo czasu, wampiry mogły spędzać go na różnorodnych czynnościach takich jak zbieranie grzybów halucynogennych, łażenie po drzewach, preparowanie ofiar, robienie przetworów z ich krwi i płynu mózgowo-rdzeniowego, zaloty, poszukiwanie ektopasożytów, naprawa pralek, mimikra eksperymentalna, służba zdrowia, przystosowywanie padłych mastodontów ewentualnie innych dużych ssaków na tymczasowe schronienia-siedziby poprzez wypatroszenie i wędzenie czy nie mniej popularna ornitologia. Nie zamyka to całej listy czynności wykonywanych poza zdobywaniem pokarmu i ochroną terytorialną. Różne gatunki na poszczególnych etapach swojej ewolucji miały oczywiście inny repertuar zachowań. Szczegółowo opisane zostaną dwa rodzaje działalności: zaloty i naprawa pralek. Samce wielu gatunków wampirów starały się zwrócić na siebie uwagę samic, popisując się swoją pomysłowością. Wyrażało się to na ogół w tańcu i śpiewie, lecz wśród kilku gatunków z rodzaju Sanquisorba, szczególnie Sanquisorba inventitis – gatunku ściśle monogamicznego - samce przedstawiały swoim wybrankom opracowane przez siebie wynalazki, a po wynalezieniu pisma listę patentów. Zwyczaj wspólnego tarzania się w wodorostach miał służyć wzmacnianiu więzi łączących pary, choć według innej hipotezy był prymitywnym środkiem antykoncepcyjnym; ciekawym, acz nie zawsze skutecznym i dzisiaj już nie polecanym. Zadaniem samca było przygotowanie właściwego traktu. Trakty różniły się szerokością, barwą i wartością momentu obrotowego w zależności od gatunku, kultury a nawet mody. Niektóre z nich zachowały się całkiem dobrze do współczesnych czasów. Samice na ogół wymuszały wykonanie zupełnie nowego traktu przed każdym sezonem rozrodczym, chociaż mógł być zbudowany z materiału z lat poprzednich. Samce nawzajem wykradały sobie materiał, nawet jeżeli trakt został już ukończony. Jeżeli samica nie uległa zachwytowi na jego widok odchodziła, wydając dźwięki: „phi-phi, phi-phi” lub przeciągłe „łeeee” przechodzące w…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Wampiry - historia naturalna — czytnik · opowiadania