Fantasy · 5 min czytania
Wampiry (spotkanie)
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Zaczynało się ściemniać. Dom był oświetlony tylko trzema świecznikami, które stały na jednym, małym stole na środku salonu. Rozbrzmiewało pianino i bęben. Ktoś śpiewał… bardzo ładnym głosem. Jednak nie była to kobieta. Całe trio miało białe twarze i czerwone jak krew usta. Księżyc był już w epicentrum. Gwiazdy były jak małe kryształki mieniące się w ciemności. Jeden z lokatorów dziwnego domu oblizał wargi. Ktoś się zbliżał… oni to czuli. Ucichło pianino… ucichły bębny i śpiew. Zdmuchnięto świece. Nastała ciemność. W tym mroku błysnęło ostrze noża. Ale tylko przez chwilę. Zaskrzypiały zawiasy starych drzwi. Ktoś wszedł. Niósł ze sobą pochodnię. Oświetlił sobie drogę. Był to chłopak… bardzo młody. Coś tupnęło z lewej strony pokoju. Chłopak szybko skierował tam światło pochodni. Nikogo tam jednak nie było. Poczuł czyjś oddech tuż przy szyi… był ciepły… nagle, nim zdążył się odwrócić poczuł nagły ból… krępujący wszelkie ruchy… pochodnia upadła na podłogę podpalając dywan. Krew spłynęła po szyi biedaczka. Ktoś ugasił płomień butem. Kiedy ciało padło na podłogę zapalono znów świeczniki. Za chłopakiem stał ten, który śpiewał. Oblizał wargi. Dwoje stało przed nim. Śpiewak wzruszył ramionami i rzekł. - Wampir musi zaspokoić pragnienie, kiedy ma okazję. - Ale może się podzielić z braćmi wampirami. Nagle chłopak zakasłał. Wypluł z ust krew zmieszaną ze śliną. - On żyje. – powiedział jeden z wampirów. - Poczekajcie chwile ze swym pragnieniem bracia… chcę coś sprawdzić. - Łatwo ci mówić bracie… ty zaspokoiłeś swe pragnienie. Śpiewak wampir uklęknął przy chłopcu i spojrzał mu w usta, otworzył oczy i przyjrzał się źrenicą, po czym wstał i rzekł do braci. - To nie jest człek, ale warkhammler, czyli zatruwający wampirze krew osobnik, którego wysyła się na misję zatrucia krwi jednego z rodziny wampirów… a ja wypiłem jego krew, co oznacza, że możecie się ze mną pożegnać bracia. - Nie… możemy cię wyleczyć, w lochach naszego domostwa jest jeszcze ten alchemik. Po tych słowach wampir padł na ziemię może nieprzytomny a może…