Fantastyka · 4 min czytania
Wariatka
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Ktoś zapukał z lodówki . Zaśmiałam się na głos : - Może ogóreczki ???? – obróciłam się wokoło . Pukanie nie ustawało . To już było łomotanie. Gdy już wszystkie jajka spłynęły po blacie , takie nieposłuszne ... poszłam w końcu otworzyć . -Margaryna ?????? Hihihihihihihihiihihihii- ktoś wyskoczył i wyszedł oknem . Nie wołałam za nim . Nie dzisiaj . Przecież miałam obiad gotować . Poślizgnęłam się o te jaja idąc po mąkę. Nie wysypała się . I dobrze . - Jęczmienna , przenna , jęczmienna , przenna - śpiewałam . Pozbierałam jajka – wsadziłam do kosza . Nasypałam na blat mączkę . Dolałam wody . Woda uciekła . Bób wykipiał i musiałam sprzątać . Przez okno zapukał ten z lodówki . -Wejdź , wejdź !!- pomachałam . On chciał zobaczyć telewizor . -A patrz , patrz , tylko mi mama nie pozwala – powiedziałam i dalej gotowałam . Ale z tego wyszło nic . A telewizora już nie było , bo ten z lodówki połknął go oczami . -Bałagan – w kuchni . Wyjęłam czereśnie i spotkałam robaka . - Cześć –ale nie odpowiedział . Już nie chciałam jeść . W lusterku zobaczyłam taką bladą dziewczynę w piżamie . O, to ja . -Idę się ubrać – zwierzyłam się jej . Niechcący wszystko z szafy wyleciało . -Ciocia , ciocia się pogniewa – krzyczałam . Wrzuciłam na kupę co się dało . Wtedy usłyszałam stukot . W drzwi od domu . CIOCIA . CIOCIA. - Co tu ............... Gabriela , gdzie jesteś???? – schowałam się razem z ubraniami w szafie . Nie wiem czemu ludzie zawsze wiedzą gdzie jestem . Ona też . Wyszarpała mnie z tej nieszczęsnej szafy . Chwyciła za słuchawkę - Zabierzcie ją stąd , rozwaliła mi całą kuchnie , nie ma telewizora!! Zabierzcie !!- dziwnie się poczułam . Po policzku , z oka spłynęła woda . Zakręciło mi się w…