Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Melodramat · 4 min czytania

Wbrew cierpieniom,na zawsze... R7

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Po spędzeniu świąt w San Sebastian, Marc zabrał Anhele do Nowego Yorku. Tam wynajął mały apartament, zapoznał ją z gronem nowych znajomych. Dziewczyna jednocześnie studiowała, a po wykładach chodziła do studio gdzie nagrywała piosenki na swoją pierwszą płytę, która została wydana po roku ciężkiej pracy - Moja gwiazdko co lśnisz najjaśniej tylko dla mnie nigdy się nie zmieniaj – powtarzał szczęśliwy Marc, będąc dumny z ukochanej. Oboje byli szczęśliwi ponieważ mieli siebie i wsparcie przyjaciół, a także pana Cesara. Jednak nadeszły dni kryzysu. Marc Antoni musiał wracać do Meksyku, ponieważ matka poważnie zachorowała. Zrozpaczony mężczyzna musiał opuścić Anhele, która nie mogła przerwać swojej trasy koncertowej. Któregoś dnia gdy dziewczyna spacerowała po Central parku, nie mogąc uwierzyć spotkała przyjaciela z Meksyku. - Andres co za niesamowite spotkanie, Milagros nie wspominała mi, że przyjechałeś tutaj – powiedziała szczęśliwa dziewczyna. - Jestem tu już od miesiąca i szukam pracy. Zdążyłem być na jednym z twoich koncertów. Nie sądziłem, że tak pięknie śpiewasz wsadzasz w to całe serce – oznajmił mając poważną minę. - Cieszę się, że cię spotkałam. Marc wyjechał, a ja czuję się taka samotna w tym olbrzymim mieście. Mam kilku znajomych, ale to nie to samo co ty – wyznała, a mężczyzna się uśmiechnął. - Żartujesz sobie ze mnie?– spytał, a ona spoważniała - Nie, mówię poważnie – odparła. - Najsłynniejsza Anhela z San Carlos jest szczęśliwa z powodu mojego spotkania, jestem zaszczycony tym…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Wbrew cierpieniom,na zawsze... R7 — czytnik · opowiadania