Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Hobby · 5 min czytania

Wesołe miasteczko - odcinek 8

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

- Tak? - zainteresował się Per. W jego pytaniu czy spojrzeniu jakim patrzył na Fridę nie było ani odrobiny szyderstwa. - Boję się zostać sama. Czy mógłbyś...? - Zostać z tobą aż zaśniesz? Jasne, że tak. Po tym co dziś przeszłaś - wcale się nie dziwię, że się boisz. - Dziękuję... - szepnęła Frida. Uradowana pocałowała delikatnie Pera w policzek. Chwilę później odwróciła zawstydzona głowę i szepnęła: - Pozwalam sobie na zbyt wiele. Przepraszam... - Wcale nie. Po prostu chciałaś okazać swoje szczęście, wdzięczność. To nic złego - mówił Per, idąc z Fridą do pokoju Marie. Frida szła do pokoju Marie pełna lęku. Im była bliżej - tym większy stawał się ten lęk, tym mniej pewnie szła. - Co się dzieje? - spytał spokojnie i z troską Per. - Boję się... - Czego? - Sama nie wiem... Trudno to opisać... Wchodząc tu mam wrażenie jakbym naruszała czyjąś prywatność... - To tylko złudzenie... Nieprzyjemne złudzenie. Pierwsze dni będą najmniej przyjemne ale potem wszystko stopniowo zacznie mijać - mówił Per, pomagając Fridzie ułożyć się w łóżku i okrywając ją cienkim pledem. "Jest prześliczna... I do tego tak wrażliwa i delikatna jak Marie... - myślał Per, patrząc na zasypiającą Fridę - Czy to jakiś znak? Co chcesz mi powiedzieć, Marie?" - spytał w myślach Per, trzymając Fridę za rękę i szukając wzrokiem jakiegoś zdjęcia, na którym byli razem albo takiego na którym była tylko Marie. Pierwsze jakie znalazł przedstawiało Marie z małym chłopcem na ręku. Był nim chrześniak Pera, Gabriel, obecnie siedmioletni chłopiec. "Gdybym tylko mógł zrozumieć co też chcesz mi powiedzieć, osiągnąć, stawiając na mojej drodze Fridę..." - pomyślał, zerkając na dziewczynę i próbując wyjść. Niestety, kiedy tylko zrobił kilka kroków w stronę drzwi, usłyszał zalękniony szept Fridy: - Zostań... Proszę, nie zostawiaj mnie samej... Nie wychodź... - szeptała, niespokojnie wyszukując dotykiem choćby dłoni Pera (miała ciągle zamknięte oczy). - Spokojnie, jestem przy tobie - odpowiadał Per, podchodząc do Fridy, ujmując delikatnie jej dłoń w swoją i gładząc ją delikatnie co sprawiało, że dziewczyna uspokajała się i zasypiała. sytuacja podobna do wcześniejszej powtórzyła się jeszcze dwa razy. Dopiero potem Frida zasnęła spokojnie i głęboko. Per na wszelki wypadek zostawił na szafce nocnej przy łóżku kartkę ze słowami: "Gdybyś czegoś potrzebowała - jestem w pokoju obok". Per też był zmęczony i wystraszony…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Wesołe miasteczko - odcinek 8 — czytnik · opowiadania