Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Fantastyka · 2 min czytania

Wiał wicher szalony

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Wiał wicher szalony. Poruszał drzewa i domy. Budził westchnieniem każdą trawkę pożółkłą, by wznieść ją w górę i zanieść w daleki świat. Bezmyślnie porzucona trawka umierała, a wicher wciąż szalał. Wśród tej aury przedziwnej kilka ptaków wzbić się w lot chciało, lecz potężne skrzydła wichru wnet ich nadzieje rozwiały. Skuliły się zatem. Główki i dzióbki maluteńkimi skrzydełkami okryły. Śniły o słońcu i cieple, gdy ich ciałka targały dreszcze zimna. Piękna dama w liściastej sukience, szeleszcząc niemiłosiernie słodko, rozsiała pajęcze nici wszędzie. Poczęło się jesienne odliczanie. Dama swą śnieżną szyję w czerwone korale jarzębiny przyodziała. Oczy borówczaną maścią pofioletowala. Brwi węglem przyciemniła. I demonicznie piękną się stała. Gdy do ust słodkie maliny brała wśród kęp jeszcze zielonej paproci, wiatr ustał w miejscu, zachwycony tą sceną. Zamarł w bezruchu

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%