Religia · 5 min czytania
Wiara nadzieja miłość
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Wiara nadzieja i miłość
"Teraz ważne są trzy rzeczy: wiara, nadzieja, miłość. A najważniejsza z nich jest miłość..." Tym cytatem z I Listu Świętego Pawła Apostoła do Koryntian chciałem rozpocząć rozważania na temat tego, jakie dla mnie znaczenie mają te trzy cnoty i jaki wpływ mają na moje życie. Czy są one faktycznie aż tak wartościowe i czy na pewno kieruje się w nimi w tym życiu by trafić w końcu do Pana??
Wiara. Czy wierzę w Boga całe dotychczasowe życie?? Nie. Jak zapewne wielu młodych ludzi miałem kryzys wiary, wpierw przez niezrozumienie samej religii, potem z racji buntu przeciwko rzeczywistości i temu, że nikt nie chce mnie zrozumieć. Ale w końcu uwierzyłem. Uwierzyłem w kryzysowym momencie, gdy moje życie kompletnie upadało, utraciłem sens egzystencji i rozpoczynałem zjazd ku piekielnym czeluściom poprzez próby samobójcze. Wtedy z desperacji pomodliłem się. Wpierw modliłem się do Nieokreślonego Bytu. Po pierwszej modlitwie poczułem się lepiej. Zacząłem robić to częściej. Ten, do którego się modliłem zaczynał nabierać realnych kształtów. Stawał się Bogiem. Moje modlitwy zaczynały być coraz dłuższe. Odnalazłem modlitewnik otrzymany na I komunię. Zacząłem czytywać Nowy Testament. Odzyskiwałem siły, aby walczyć z przeciwnościami. Świat zaczął być piękniejszy. Umacniała się dzięki temu moja wiara. Pojawiali się inni, których wiara napędzała moją do rozwoju. Aż w końcu pojawiło się powołanie. I to do dwóch różnych ról. Zarówno do służenia Bogu jak i do tego abym wspierał dalej ludzi i tu się rozwijał. Więc wciąż jestem na rozstaju i Pan zapewne sprawdza moją wiarę, czy umiem zawierzyć Jego sądom i przeznaczeniu. I mam nadzieję, że moja głęboka wiara okaże się na tyle wartościowa, iż będę mógł się dowiedzieć, co naprawdę Najwyższy dla mnie wybrał. Dzięki wierze w Boga odzyskałem wiarę w siebie i to jest najważniejsze. I liczę, że moja wiara wciąż umacniana natchnionymi tekstami biblijnymi oraz modlitwą da mi upragnione spełnienie w życiu i wszechogarniającą radość ze Zbawienia.
Nadzieja. Wraz z odzyskiwaniem wiary powoli zacząłem odzyskiwać nadzieję. Nadzieję na to, że mój świat będzie piękniejszy, że poradzę sobie w życiu, że moje otoczenie nabierze kolorów. Że uzyskam przyjaciół na całe życie. I nie myliłem się. Wciąż poznaję coraz lepszych ludzi a nadzieja na to, że odnajdę tą Jedyną trzyma mnie przy życiu. Bez tego dawno bym zwątpił. Ale Pan wciąż daje mi nadzieję. Wciąż daje mi się rozwijać, upiększać wnętrze. Całą swą…