Biografia · 2 min czytania
Widzenie
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Leżeliśmy wtuleni w siebie. Było cicho, bezpiecznie, jak dawniej. Słuchaliśmy muzyki. Weszłam w coś w rodzaju transu. Ta muzyka była niebezpiecznie wciągająca. Oczywista i zaskakująca zarazem. Potrzebowałam odprężenia i zapomnienia, więc pozwoliłam się niej ponieść. Przed oczami przesuwały mi się różne obrazy. Jakby zdjęcia. A na nich ludzie, których znam, ale w sytuacjach, które się wcześniej nie przydarzyły. Częściowo zachowałam świadomość, byłam ciekawa co będzie dalej. I zagłębiałam się w tym. To było jak film. Nie jak sen. Oglądanie wciągało. Dokładnie wiedziałam co się dzieje, gdzie znajdują się w danej chwili bohaterowie, wydaje mi się również, że widziałam siebie. Nagle (być może muzyka się zmieniła) zobaczyłam małą postać. Patrzyłam na nią z góry. Stała jakby zawieszona w próżni, w oślepiającej bieli. A ona, dziewczynka,…