podroze · 1 min czytania
widziadła wiedźma zła zjadła
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
nawet pod powiekami jeszcze ciemniejsza ciemność pokoju pozbawiona jest szans w potyczce ze srebrną poświatą. poddają się słone wody, złodzieje i lisy; poddają się sprężyny bezsennych nocy z boku na bok.
którejś nocy, całkiem przypadkiem (bo czasem przenikam w nowe przypływy i przenoszę spacer na ulice) siedziała w otwartym oknie; kamienicy; drugiego piętra. niespełniony makijaż, niedoczesane włosy i szept na skroniach, przytulone do minus dwudziestu stopni w cieniu omszałego…