wojna · 3 min czytania
Widziałam
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Widziałam
Widziałam… … ideologię, chorą ideologię, która wywyższała jeden naród nad pozostałymi… …potwora rodzącego ideologię, zdolną porwać rzesze wiernych… Widziałam… … potwora, który zbudował imperium cieni, cieni zaślepionych, wiernych, gotowych na podbój słabszych… Widziałam… … miasta, budynki, pomniki, rodziny, upadające i znikające w ogniu bomb… Widziałam… … tych, co przetrwali, co wywalczyli życie, które zostało oszukane… Widziałam… … tych, co przetrwali, budujących sobie swe własne groby… Widziałam… widziałam jeden z tych grobów… Grób dymił z komina, górującego nad całym kompleksem budynków, które zbudowano, by gromadzić ciała jak drewno na opał. W grobie poruszały się szkielety, obciągnięte jedynie skórą i resztkami mięśni. Szkielety pracowały. Szyły materace, poduszki, wyściełane ludzkim włosem. Pomagały w wyrobie mydła z wygotowanych, potem zmielonych, ludzkich kości. Pomagały przerzucać na wciągniki wyjęte z łaźni ciała, które trafiały do głębokich dołów. Pomagały te doły zakopywać. A potem zmęczone, wychudłe, niedożywione, same trafiały do wielkiego pieca. "Z prochu powstaniesz, w proch się obrócisz. Żeby było szybciej, łatwiej, by zrobić zadość religii pogańskich szkieletów. Bo to nic nie kosztuje." Widziałam… ale nie mogłam uwierzyć. Widziałam nagie, kobiece ciała, wrzucane jak ścierwo, jak śmieć do wielkiego dołu, nie noszącego miana nawet grobu. Widziałam… ale nie mogłam uwierzyć, widząc spłaszczone,…