Duchy · 4 min czytania
Wieczna miłość - Rozdział 1
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
ZAPOMNIENIE
Ann znajdowała się w pięknej komnacie. Leżała na dużym starodawnym łóżku, otoczoną dziwną złocistą poświatą. Ręce miała złożone na piersiach, tak jakby się modliła... - Ona tak bardzo przypomina mnie kiedy byłam w jej wieku. Pragnie walczyć, ale jeszcze ma żal i skrupuły. Żal mi jej z powodu tego co jej zrobili. – oznajmiła Peril, zgrabna kobieta o długich, kręconych kasztanowych włosach i pięknych błękitnych oczach. Na sobie miała białą długą szatę. Wyglądała jak Anioł budząc zaufanie. Spoglądała na leżącą dziewczynę, a obok niej pojawił się mężczyzna. Ubrany był w szarą szatę, jego włosy były kasztanowe. Oczy miał zupełnie takiego samego koloru jak oczy Ann, niebieskie... - Czego się nie robi dla miłości. – odezwała się przebudzająca dziewczyna. Dorian spojrzał na nią jak podnosząc się, zaskoczona oglądała się dookoła nieznanego jej pomieszczenie i zatrzymując wzrok na nieznajomych jej istotach... - Kim jestem? – spytała zdziwiona, a uśmiechająca się anielica podeszła do niej, a Ann była przerażona... - Co się stało, wydaje mi się, że... umarłam. – powiedziała patrząc na Doriana. - Masz na imię Ann, twoja dusza narodziła się ponownie. – odpowiedział, a jeszcze bardziej przerażona i zszokowana dziewczyna nie mogła uwierzyć. - To nie możliwe, to zmartwychwstanie to robota diabła. – powiedziała. - Nie, taka jest twoja prawdziwa natura. Narodziłaś się by już nigdy nas nie zostawiać. – oznajmiła Peril, a ona spytała: - Jednak jak to możliwe? - Dlaczego wschodzi słońce, czy gwiazdy są dziurami w kurtynie nieba, kto wie? Wiem tylko to, że narodziłaś się by odnaleźć prawdę o swoim istnieniu. Jednak ludzie będą się ciebie bali, dlatego nie możesz powrócić na tamten świat. – odpowiedział Dorian. - Co? – zdziwiła się Ann,…