Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Przyjaźń · 3 min czytania

Wieczna rola Audrey

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Nie pamiętam, kiedy ostatni raz jechałam pociągiem. Pojazd pędził szybko i miarowo, a widok za oknem zlewał się w jedną i zieloną całość. Chłopak naprzeciwko mnie - młody buntownik w jeansowej koszuli nagle wyciągnął z plecaka butelkę zawiniętą w szary papier. Otworzył wino i puścił do mnie oko. Nie ukrywałam swojego zdziwienia, ale przez ułamek sekundy pozazdrościłam mu nawet tej odwagi. - Chcesz trochę ? - zapytał. Grzecznie odmówiłam kiwając przecząco głową i wróciłam do śledzenia plamy za szybą. Słońce nieśmiało przebijało się przez lawinę chmur. Patrzyłam tak przez krótką chwilkę i zrobiło mi się przykro. Chciałabym mu pomóc, ale nie miałam jak, szkoda.

Zapach wina uderzył mi chyba do głowy, tak sądzę. Użalam się nad słońcem... Cel mojej podróży był już niedaleko. Założyłam płaszcz, zabrałam kapelusz i pociągnęłam za sobą walizkę. Gdy wysiadłam, skierowałam się w stronę parku i poszłam do sklepu, żeby kupić fajki. Uwielbiałam to uczucie, chwilę w której zaciągałam się papierosem, a dym uchodził lekko z moich płuc niczym dusza z ciała. Miałam wrażenie, ze cały czas ktoś mnie obserwuje i zastanawia się czy przypadkiem nie ukrywam zwłok swojego niedoszłego facet, gdzieś na dnie bagażu. W mieszkaniu na poddaszu było duszno i ciemno. Otworzyłam okno i usiadłam na parapecie. Miasto z góry wyglądało przepięknie,

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%