Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Inne · 4 min czytania

Wieczna rutyna

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Obudziła się rano. Wstała, rozprostowała kości, pościeliła łóżko. Rzadko zdarzało jej się wyspać aż tak dobrze. Zwykle budzono ją w nocy kilkadziesiąt milionów razy, co było niezwykle uciążliwe. Za każdym razem musiała wstawać, ubierać się, nakładać odpowiedni makijaż, odpowiadać na wezwanie, wracać, zmywać makijaż i kłaść się spać. Wyobraźcie sobie, jak trudne musiało być jej życie. A teraz było inaczej... Dziwnie. Dziwna noc. Takie jak ta zdarzały się bardzo rzadko. Kiedy doprowadziła się do stanu, w którym nie wstydziłaby się pokazać ludziom, weszła do kuchni. Zrobiła sobie na śniadanie owsiankę z bakaliami. Była weganką. Świadczyć to mogło o dużym szacunku wobec życia. Zaparzyła sobie mocną, czarną kawę. Sięgnęła po paczkę papierosów. Uśmiechnęła się jak za każdym razem, gdy widzi napis "Palenie zabija". Nie zdążyła zapalić, bo dostała wezwanie. Westchnęła, złapała za kosę, wyszła, zamykając starannie za sobą dom. Wsiadła do starego poloneza i ruszyła.

{i}Finished with my woman ‘cause she Couldn’t help me with my mind People think I’m insane because I am frowning all the time*{/i}

Wnętrze samochodu wypełniło się muzyką, a cały świat nabrał szybkości.

{i}All day long I think of things but Nothing seems to satisfy Think I’ll lose my mind if I don’t Find something to pacify*{/i}

Jaki to wszytko ma sens? Miliony wezwań. Codziennie to samo. Praca dniami i nocami. Wszystko identyczne, zmieniają się tylko osoby.

{i}Can you help me Occupy my brain? Oh yeah*{/i}

Raz jest to staruszek, którego narządy nie wytrzymały, potem śliczna trzynastolatka, która podcięła sobie żyły, bo chłopak z nią zerwał, następnie młodzieniec chory na głowę, który zdecydował się skoczyć z…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Wieczna rutyna — czytnik · opowiadania