Inne · 1 min czytania
Wieczór dłuższy od innych
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Po paru głębszych przy brudnym szynkwasie postanowiliśmy sobie przedłużyć wieczór. Tak oto stoisz przede mną na chwiejnych nogach, tak oto ja z wysiłkiem staram się dać szansę akomodacji.
Nosek twój lekko zadarty ku górze, niczym kartofelek wzmaga apetyt. Pod rumianą skórką tak delikatnie wypieczoną przez naście lat życia kryje się smak dotąd nie poznany.
Soczyste wargi kipią przez bezbarwny błyszczyk, pachną maliną jak sok,