Inne · 1 min czytania
wieczór godz. 23.34
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
kiedy książka, cichutko wymknęła się nie budząc mojej dłoni – na podłogę ... pies podniósł ucho i przeciągnął się leniwie kot poruszył koniuszkiem ogona a Ty wstałaś z uśmiechem, podchodząc uważnie – pogłaskałaś psa, i „przebiegłaś drogę” czarnemu kotu…