Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Horror · 5 min czytania

Wieczór z sąsiadami.

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Maciek mieszkał z narzeczoną- Anią - na najwyższym piętrze w bloku. Blok był niemal nowy, więc mieli tylko jednych sąsiadów. Sympatyczna parka Arek z Basią z którą złapali bardzo bliski kontakt. W bloku mogli robić imprezy i być głośno do rana a przy tym nikt nie składał skarg. Sytuacja idealna dla młodych ludzi. W piątkowe wieczory zawsze pili sobie razem jakieś piwo, grali w gry, często zapraszali innych znajomych. Tym razem postanowili pobawić się sami w mieszkaniu Arka i Basi. Maciek wrócił do mieszkania żeby wyjąć wino z lodówki. Panował absolutna cisza a mrok rozjaśniała jedynie czerwona lampka w kuchni. Lodówka nieprzyjemnie piszczała. W środku nie było wina. Bardzo to Macieja zdziwiło. Wino sam przecież włożył przed godziną- tak przynajmniej pamiętał, ale sam już stracił pewność. To mu się nie podobało. Bardzo nie lubił zawodzić się na swoich zmysłach. Wino się znalazło na blacie pomiędzy jakimiś torbami zakupów. Było jednak zimne. Może to Ania wyjęła wcześniej. Korkociąg zawsze na swoim miejscu, więc od razu zabrał się za otwieranie wina, żeby nie brać korkociągu do sąsiadów. Niestety korek był zbutwiały. Nie udało się otworzyć wina. Maciek by już się bardzo zirytował, gdyby nie pojawiło się dziwne wrażenie obcości. Spojrzał w okno- widział tam ciemność a w ciemności odbicie szafki. Coś nie tak. Tam nie powinno być tego cienia- pomyślał- szafka stoi z drugiej strony. Pokręcił głową- za oknem była tylko ciemność. Obrócił się za siebie. nic nie było. Miewał czasem głupie wrażenie obecności- wstydził się tego i nikomu nie chwalił. Chciał już jak najszybciej wrócić do swojej wesołej ekipy. Chciał jeszcze dla pewności zamknąć drzwi do mieszkania- wiedział, że to jest raczej niepotrzebne w tym pustym bloku- ale jak się wraca do zamkniętego mieszkania to człowiek czuje się pewniej. Przy zamykaniu drzwi trzęsła mu się ręka. Skończył. Ufff. Odwrócił się i w jasnym korytarzu przez chwilę nic nie widział. To była ledwie sekunda i wszystko wróciło do normy. Logika podpowiadała mu, że z tego przejęcia zamroczyło mu w głowie przy obrocie. Ale pamięć mówiła co innego. Wyraźnie widział długie palce które na chwile zasłoniły mu widok. Wszedł szybko do mieszkania sąsiadów. Wszyscy siedzieli w ciszy na dywanie grając w scrabble. -Przyniosłem wino. Ale nie otworzyłem, bo się korkociąg, tfu korek zepsuł. Arek z Basią spojrzeli na niego. W ich spokoju było coś nienaturalnego. Jakby go oceniali.…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%