Inne · 1 min czytania
Wieczorem
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Przychodzi niby uroczystość, Zmierzch dnia, wstęp ku nocy. Gasi słońce, a budzi czystość, Ciało słabnie, zaś duch ma więcej mocy.
Ciemnośc jest darem nieba, By w parku dusza niespokojna... Kochała milczeć, gdy szumią drzewa, Bo dłoń twa ciepła jest tak hojna.
Wieczor