Inne · 2 min czytania
Wiedza
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Budzę się rano bez wiedzy, budzę się pełen obaw, i niechęci. Wiem że dziś się nic nie zdarzy, wiem że znów coś Mi się marzy. Dzisiaj znowu będę czuł się samotny, jak kropla spadająca z nieba. Niby wśród innych, ale jednak inna, osamotniona, opuszczona.
Z tej samej chmury spada, tego samo dnia, lecz cały czas sama. Ja w śród ludzi też sam. Nieznanych ścieżek nigdy nie poznam. Może kiedyś, los mój się odmieni. Ktoś się pokaże, i coś zmieni. Marzeń pełna głowa, niech choć to mi tego dnia siły doda!
Niepewnością i strachem, przepełnione moje serce. Bogowie, boje się że nie zniosę tego, nie nawiedze tego tak wielce!. Moja dusza, dusza malutkiego człowieczka. Co Ona wam zawiniła!? Dlaczego jest taka obolała, dlaczego jest cała bolesna?
Wstaje ciągle i ciągle upadam. Moja życiowa i syzyfowa praca. Bez końca, bez celu, bez niczyjej pomocy. O niewiele proszę, Lecz ciągle słyszę