Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Opowiadania.pl · 4 min czytania

Wielkanoc

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Jajka. Kolorowe. Posypane brokatem. W kwiatki. We wzorki. Zabawne. Radosne. Siedziała w przedszkolu trzymając w ręce pustą białą wydmuszkę. Dzieci już skończyły swoją akademię. Porozsadzano ich teraz do stolików, na których leżała bibuła, brokat, kolorowe cekiny, flamastry i białe wydmuszki. Rodzice i dzieci. Rodzinne zabawy przedświąteczne. - To co z nią zrobimy? - zapytała swojego czteroletniego synka. - Możesz z nią zrobić co tylko zechcesz, mamo! – zawołał beztrosko i pobiegł bawić się samochodami.

Zamknęła oczy. Od patrzenia na pustą białą skorupkę zakręciło się jej w głowie. Tamte Święta. Siedzieli w milczeniu, w wypełnionym po brzegi Kościele w jej rodzinnym miasteczku. Obok nich na szerokiej ławie leżał koszyczek. Jaskrawo kolorowe równiutko ułożone pisanki przebijały spod białej delikatnej serwetki. W oczach poczuła łzy. Kiedy spojrzał na nią zaciekawiony, szepnęła cicho i niepewnie: - To od kadzidła, Kochanie. Słodkawy zapach intensywnie roznosił się wokół. Panowała cisza i spokojne oczekiwanie. A w niej biły tysiące dzwonów. Zwariowane pasaże wystukiwane arytmicznie przez dwa serca. Było chłodno. Ale zanim schowała zziębnięte dłonie do kieszeni kurtki, nie mogła się powstrzymać. Z obietnicą, że to już ostatni raz, spojrzała dumnie na intensywnie błyszczący szafir w koronie z małych diamencików, który wczoraj... - Zaopiekuję się tobą i twoim, naszym dzieckiem – szeptał, kiedy zaspana przecierała oczy ze zdumienia, a on wkładał jej pierścionek na palec.

Następna Wielkanoc. Wielkie miasto. Święta spędzili sami jako młode małżeństwo w wynajętym mieszkaniu. W łóżeczku obok…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%