Fantasy · 6 min czytania
Wielki Gniew
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Ta praca jest próbą odpowiedzi na pytanie nurtujące wszystkich zsunnickich badaczy od wielu lat. Pracowało nad nią wielu naukowców od kilkunastu lat studiując starożytne czterech ras. Początki Wielkiego Gniewu datuje się na 732 rok pierwszego Annais. Ten rok był rokiem szczególnym dla Mrocznych Elfów. Władzę w ich niewielkim wówczas imperium przejął młody następca tronu z rodziny Sal'Dum, Graonis. Młodzieniec ten był żądny świata, więc poprowadził pierwszą, wielką wyprawę poza znane tereny. Należy zaznaczyć, iż Mrocznym Elfom znane były jedynie tereny zajmowane przez ludzi, czyli dzisiejsze pogranicze Cerith i Nijag oraz tereny Krasnoludów. W owych czasach na terenach Forta panoszyły się plemiona Orków. A poza tym większość lasów była wówczas bardzo pierwotna i dzika. Graonis zawarł sojusz z Krasnoludami, w zamian za technologię uprawną otrzymał dość nowoczesne niewielkie maszyny, które miały zostać wykorzystane w zbliżającej się wyprawie. W kilkanaście dni zebrano najlepsze Mroczne Elfy z całego imperium. Cała wyprawa składała się ze stu jeden osób. Siedemdziesięciu wojowników i po dziesięciu magów, łowców i naukowców. Graonis był sto pierwszy. Wyprawa wyruszyła dumnie przez dzicz. Cała droga do Glymh, czyli ówczesnej stolicy państwa ludzi, była bardzo spokojna. Ludzie ugościli swoich przyjaciół i sojuszników bardzo serdecznie. Parę wiosennych miesięcy spędzonych w Glymh posłużyło do bliskiego zaciśnięcia stosunków. Donosy o pierwszych przypadkach krzyżówki genetycznej człowieka i Mrocznego Elfa pochodzą właśnie z tego okresu, będąc najwyraźniej wynikiem tego przedłużającego się święta. Na początku lata wyprawa wyposażona w nowe mapy wyruszyła dalej. Ludzie donieśli o tajemniczej rasie Elfów zamieszkującej wschodnią część kontynentu. Warto zauważyć iż ludzie na rasę Elfów mówili bardzo często, iż są to Elfy Leśne, gdyż wszystkie kontakty pomiędzy obiema rasami zdarzały się właśnie w lasach. Brało się to też z wyglądu przygranicznych miast takich jak Orurun czy Yuriirii. Ekspedycja Mrocznych Elfów szybko wkroczyła na tereny Elfów. Została przyjęta na początku z niechęcią a następnie z coraz większym zaufaniem. Choć wieść o przybyciu rozeszła się lotem błyskawicy, to wszystkie Elfy, które spotkały żywiły obawę w stosunku do przybyszów. Elfy bały się, iż nowi, potężni przybysze będą chcieli podbić ich królestwo. Wyposażeni w dziwne maszyny, z innym kolorem skóry budzili najgłębsze lęki dzikiej natury. Powoli stosunki zaczynały się poprawiać. Trwało to do wielkiego święta Pani Porządku. W stolicy terytorium Elfów, odbywały się główne uroczystości. Zjeżdżali na nie reprezentanci z całego kraju, Mroczne Elfy też zostały na nie zaproszone. Święto to koncentrowało się wokół jednego wydarzenia. Otóż w świątyni Wielkiej Orax najstarsi z kapłanów prosili tą, która stworzyła rasę…