Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Psychologia · 8 min czytania

Wielkie jest moje miłosierdzie

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Czubkiem nosa delikatnie muska moje usta. Nie wiem do jakiej beznadziejności może ta sytuacja prowadzić, ale wiem że niekoniecznie chcę to kończyć akurat w tym momencie. Chcę zobaczyć dokąd prowadzi ta droga, co oferuje ta propozycja. Zawsze jest dobrze mieć plan awaryjny, możliwość ucieczki, mocny grunt pod nogami, niezależnie po jak śliskiej powierzchni się stąpa. Prawą ręką rozciągam dekolt w jej koszulce, zwracam uwagę na nadruk. Udaję, że znajduję się w stanie głębokiej intymności, ale zawsze w takich chwilach myślę trzeźwo o otoczeniu, gdzie jestem, co robię, z kim, jakie mogą być konsekwencje. Widziałem tą koszulkę wiele razy, szara, z pikselowym ludkiem na nadruku. Wyciągam rękę i odczuwam potrzebę dotknięcia nadruku. Nie jest sztywny, czego oczekiwałem, ale nieodczuwalnie elastyczny jak materiał koszulki. Wracam ręką pod spód, pod stanik, pieszczę jej sutka. Czuję jej stęknięcie, wybuch oddechu spomiędzy otwierających się powoli wilgotnych ust. Podnosi głowę, przechyla na prawo, bliżej mojego lewego ucha. Jesteśmy całkowicie złączeni, a pomiędzy nami ubrania i moja ręka w ciasności pracująca aby nie zawalić tej budowanej dniami jej potrzeby bycia ze mną. Lewą ręką głaszczę jej plecy pod koszulką, zjeżdżam nią do wysokości spodni, nie schodzę poniżej krawędzi bielizny. Nie wiem jaki nosi rodzaj bielizny. Mam nadzieję, że szorty. Uwielbiam kobiety w szortach, przylegających do ciała, długich, sięgających ud. Jeszcze nie wiem jakie są, dotykam tylko pleców, małym palcem dostaję się pod gumkę bielizny, ale bardzo delikatnie - aby cały czas być pragnionym, nie mogę się zbyt spieszyć. Nagle czuję to co wydawało mi się czułem zawsze, a w tym jednym momencie stało się tak intensywne, jakbym pierwszy raz to odczuwał z tą osobą. Ten układ ciała, w przedziwnej pozycji, w jakiej się znaleźliśmy, jej balansowanie ciężarem, gdybym się odsunął na bok, ona niechybnie by upadła, miękkość stawów, jakby do ruchów nie wykorzystywała pracy mięśni, a wszystkie napędzane były falami powietrza. Patrzę na jej stopy. Ona ma piękne stopy. Stoi na palcach. Wyciąga przez to długie nogi, napina uda i kształtne pośladki, a jej figura staje się wręcz modelowa. Zaczynam mieć na nią nieodpartą ochotę. Chcę zwieńczyć, to zbliżenie, z pełnią nieczystości i rozczarowań, aby tylko zaspokoić elementarne żądze. Pozostaję jednak otępiały wnioskiem jaki wyciągam z jej zachowania. Jeszcze tylko oczy mogą odpowiedzieć. Odsuwam się minimalnie, patrzę jej w oczy i już wiem, co z jednej strony było moim celem, a czego z drugiej z całą stanowczością chciałem uniknąć. Ona jest mi w całości oddana, a ja muszę dźwigać ciężar tej sytuacji, z konsekwencjami spoczywającymi na moich barkach. Czy to typowo mój osobisty, czy też ogólnoludzki debilizm, rozróżnić nie potrafię, ale wiem że zapędziłem się za daleko, a pędziłem już od dawna. W chwili bycia namiętnie obściskiwanym i całowanym zdaję sobie sprawę z własnej głupoty, która powodowana moją potrzebą bycia pożądanym, prowadzi do krzywd wyrządzanych innym. Wiedziałem o tym równie dobrze wcześniej, ale ta sytuacja dopiero pokazuje mi że jest już za późno aby tej krzywdy nie robić, żeby nie była ona aż tak wielka. Teraz jest za późno. Albo skrzywdzę osobę, której miłość definiuje się przez wieloletnie mi oddanie, albo tą, która teraz dokładnie pomiędzy moimi rękami wywołuje tak wielkie we mnie emocje. Żadną alternatywą jest spowodowanie łóżkowego zawodu, aby zmniejszyć moralne straty tej drugiej, bo krzywda pozostanie na obu frontach. Nie powiedziane też, że nie skończy się tak nawet niezależnie od mojej decyzji, a tylko od moich predyspozycji wobec jej wymagań, oczekiwań, potrzeb. Zaboli moja męskość podwójnie. W tej chwili chcę być męski nie tyle w kwestii seksualnej, co moralnej. Chcę powiedzieć: „Jesteś za dobra jak dla mnie” z całą drętwością tego stwierdzenia, aby tylko zachować swą męską postawę.

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Wielkie jest moje miłosierdzie — czytnik · opowiadania