Romans · 3 min czytania
Wiem
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
-Kocham cię. – Twoje ciepłe dłonie przycisnęły mnie mocniej do ciebie. Głos był lekko zachrypnięty. Szeptałeś, patrząc mi z uwagą w oczy. Nie widzieliśmy się pół roku. Była to dla mnie tortura. Te dwa słowa sprawiły, że serce chciało wyskoczyć mi z piersi. Niemal płakałam ze szczęścia. - Wiem – odparłam obojętnie, spoglądając na twoje usta. Chwilę trwaliśmy w milczeniu, nawet nasze oddechy zamarły. Uśmiechnąłeś się lekko i dotknąłeś wargami moich ust. Na początku niepewnie, jak zawsze. Potem jednak zapominałeś o zahamowaniach, strachu przed odkryciem lub moim odrzuceniem. Błądziłeś językiem po moim podniebieniu, zębach. Twoje dłonie wędrowały po mych plecach. Chciałam mruczeć z zadowolenia.
/Kocham cię. Tak cholernie cię kocham./
Pogłaskałeś mnie po policzku i spojrzałeś w moje zimne, jak zwykle oczy. Znów się uśmiechnąłeś. - Tęskniłem – szepnąłeś mi prosto do ucha, zahaczając wargami o skórę. Ciepło rozlało się po całym moim ciele. Niemal zadrżałam. Niemal.
/Ja za tobą też. Nawet nie wiesz jak bardzo./
- Mhmm – mruknęłam tylko i spojrzałam w gwiazdy. Szukali nas już od jakiś piętnastu minutach. Siedzieliśmy skuleni w krzakach, nie zwracając na to uwagi. Kiedy twój przyrodni brat i mój cioteczny czerpali