filozofia · 2 min czytania
Wiem, że masz to w sobie
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Tłum ludzi powoli przewijał się przez dworzec autobusowy, a następnie w stronę centrum miasta. Sprzedawcy stojący przy ulicy próbowali wcisnąć niezbyt legalne towary co drugiemu przechodniowi, zapewniając, że tylko dla nich oferują promocyjne ceny. Było wyjątkowo gorąco, mimo że słońce pozostawało w ukryciu za ścianami wielkich wieżowców. Gdzieś w tle można było usłyszeć dzwonek odjeżdzającego tramwaju. Po chwili wyłonił się duży srebrny autobus. Podjechał trochę krzywo pod dworzec zatrzymując się przy numerze piątym. Na początku wysiadło z niego starsze małżeństwo w kapeluszach, zatrzymując się niemal przy drzwiach i podziwiając widok na centrum metropolii, zapominając całkowicie o tym, że zablokowali drzwi. Zaraz za nimi wysiadł młody człowiek, blondyn z bujną czupryną o niebieskich oczach. Na plecach miał dużą torbę podróżną.