Romans · 1 min czytania
Wiersz zagrzybionych
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Pogodną nocą w blasku księżyca Gdzieś się spotkali grzyb i grzybica. Gwiazdy i księżyc mrok rozświetlały. Ona zgorzkniała a on zgrzybiały.
Nie był szatański, tylko prawdziwy. Wiekowy, wcale nie robaczywy! Choć brodę srebrzył szron, Miał twardy, prosty trzon.
Otoczyły ich białe pleśniaki, Słowa zwolna zmieniały się w szloch. Zróbmy coś nim nas zjedzą robaki, Lub próchnica…