Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Psychologia · 8 min czytania

wiersze

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

08.03.2005, Poznań Michał Kliś Egzamin

Zaczynam pisać bzdury, to przez egzamin jutrzejszy, wrócę do pisania, gdy mi wrócą nerwy.

Wiem, że się uda – trzeba być pewniakiem Ale czy na pewno – trzeba być pewniakiem Jutro się rozstrzygnie, czy żyć dalej trzeba Choć trochę przesadziłem, niewiele mi trzeba.

Taka rzecz dopiszę, wpadło mi do głowy Mój dziadek zawsze powtarzał strzeż się białogłowy.

Mówił też rzecz inną, którą teraz powiem: Gdy umiesz na egzamin, nie straszne Ci zmory.

Tak, więc biorę podręcznik cóż innego zostaje. Biorę i się trzęsę, bo straszne to zmory.

Później...

Pół tekstu już umiem, czegóż tu się bać To trzeba zapamiętać, no a potem zdać.

08.03.2005, Poznań Michał Kliś Pustka zwana nudą

Życie studenta w dzień kobiet Jest jak najbardziej nudne Niby też ma się uczyć, a jednak Woli potem.

Pomysłów jest tysiące, nawet pisanie wierszy, choć rzecz to nazbyt trudna, nauka to rzecz nudna.

Zostaje tylko morał, określić tego wiersza. Czy był pisany z rozumem, czy z naukową mową.

Ostatnią rzecz, przy końcu dodać wypada. należy lub można zawsze pod uwagę brać oba zdania.

Te co mówią o nauce brać raczej do serca, te co nic nie mówią od razu odpędzać a te ostatnie, te co są na teraz. Brać zawsze garściami i nie pytać o iloraz.

8.03.2005, Poznań Michał Kliś Poranny chleb

Kupiłem dwa chleby Kto powie dlaczego? Jeden na dzień kobiet, a drugi dla niego.

On już miał go dość Gdy pojawił się gość Wiecie co było potem? Dyskusja o kobiecie.

Czy ładna czy brzydka Brunetka czy szatynka Jednak to nieważne Chleb i tak każda zje.

Okazało się przy końcu, że została tylko jedna rzecz do wzięcia. Wiecie co? Chlebowa szatynka.

O czym pisał autor, ten tylko się dowie, kto rano pójdzie po chleb, a gdy wróci powie:

Kupiłem dwa chleby Kto powie dlaczego? Jeden na dzień kobiet, a drugi dla niego.

8.03.2005, Poznań Michał Kliś „Kawa”

Rzecz to znana, dobra choć bez przesady, nie warto zbyt dużo z rana. Zaszkodzić to nie może, na mózg też nie pomoże.

Bo gdy się liczy, że się wie, a kawa dodać ma werwę, to koniec szybki jest opowieści, kto przecież wie, ile się zmieści.

Jest jeszcze jedna reguła do tego ważna, ważniejsza od reszty Kto nazbyt będzie używał swej dumy Ten szybko przekona się, że jest zgubny.

Wesołość i radość to dobre przywary lecz używać ich trzeba co najmniej nie czas cały. Śmiech jest potrzebny jednak też w umiarze. Inaczej prowadzi do nieszczęść, których nikomu nie radzę.

Bo czyż nie łatwiej samemu zadbać o to. By wszyscy wokół Ciebie byli jak to wokół.

8.03.2005, Poznań Michał Kliś Książki

Czytać każdy może. Jest jednak reguła. Młody może więcej, a student ile zdoła. Z doświadczenia mojego i nie mojego tylko, odpowiem na to pytanie dość prędko. Liczba stronic mnożona przez ilość włosów w głowie musi być równa temu kto powie, Że łysi mogą więcej lub mniej przeczytać książek. Każdy może po równo, byle umiał potem, opowiedzieć co zaszło, co zdarzyło się potem. Bez tego jest jak student, który przespał robotę. Dziś jednak jest już wiadomo na pewno. Im więcej masz rozumu, tym więcej masz ich w głowie. I na koniec przypomnieć tylko trzeba, kto większy ma swój czerep, ten nie ma więcej chleba.

„Popołudnie”

Wszystko już zostało zrobione, gdy popołudnie zaszło ponownie. Popołudnie jest dobre na smutki, na żale i porachunki.

Żeby można poznać je całe trzeba tylko być Michałem. Studentem trzeciego roku, co już nie nosi spodni w kroku.

Popołudnie przynosi świeże powietrze, choć tak nam dobrze ze starym jeszcze. Przynosi ciemniejsze niebo i kupę śniegu do tego.

Czasem przyniesie deszcz i wtedy też fajnie jest. Ważne, żeby

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%