Filozofia · 3 min czytania
WIERSZE NAWIEDZONE
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
są tacy co przesypując góry racji drążą swoje jaskinie do samego piekła i budują cielcom ołtarze są tacy co targani wichrem egoizmu łatają swoje kłamstwa do samego nieba i oddają cześć mamonie są tacy co rozkołysani falami pragnień wyciągają swoje nieczystości z samego dna i toną we własnym bagnie są i tacy co z duchowym ogrodnikiem pielęgnują białą różę do wewnętrznego rozkwitu i wydają owoc na swoją miarę
a większość w błocie się pławi...
oczyszczam korzenie poznania z osadu zatwardziałych ja a łodyga wyrasta ponad wzburzoną toń umysłu wyciągam kolce pokory w walce z fałszywymi ja a powstała burza topi ciemne chmury umysłu rozpościeram liście nadziei na spotkanie prawdziwego ja a ciepło słońca oświeca spokojny ocean umysłu wypuszczam pączek pokoju na wyspie bezludnych ja a kwitnąca łodyga wznosi biały kwiat ku słońcu
słońce porywa owoc...
są ludzie zimni i odwróceni plecami do słońca grzebią w głębokich korzeniach róż w błocie materii by w zmęczeniu dojść do nikąd w ślepy zaułek są…