Romans · 3 min czytania
wiersze różne
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 2
Umierają Święci
Rozstrzelali Niebo błękitne Jak lustro -Ocean Spadł gdzieś na ulicy… „Ludzie omijali za wstrętem” Krwawą plamę Klnąc na deszcz i błoto
Jakiś niedorozwinięty Wystawił język I pogrzebał patykiem w Słońcu A TO Z CHMUR SPADŁY ANIOŁY ***** Aniołowie Dziś umarli Zostawili dla nas nieboskłon -Usiany Gwiazdami Rano- zaledwie otworzyliśmy oczy Niebo opatulone w czerń Kilkoma kroplami łez… Pożegnało Świętych.
Wrocław, 01.02.1994 drobne zmiany 26.04.08 Z. Góra
Pornografię wydzieram z ust Myśli co sobacze nocą Rozbieram na atomy Skowyczące serce Niekoniecznie nocą ukarana myśl Miękki i mokry kobiety ślad Złoczyńco Wilgotnych dłoni Brukowany pleśnią żywot Osmolonych współczuciem Ze zmęczenia dłoni NIEJEDNEGO ZROZPACZONA TWARZ
Część 22 / 2
Zielona Góra, 20.11.1997 Około 4:4, rano ? Amen
Po po omacku brodzę nocą w miękkim pluszu płynąć chcę pożeglować poprzez lustra we mgle widzieć drugi brzeg jeszcze nie być tam a czuć to coś tak bardzo nie nazwanym BYĆ
Zielona Góra, 12.06.97 Pamięci jasnych spojrzeń – elegia o wierszu i ciszy
Między księżycami Wszystkich dotknięć Złych Smaków nieświeżych…