dla-dzieci · 3 min czytania
WIERSZYDŁO czyli WYLICZANKA
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 2
Ponieważ wierszy pisanie jakoś jeszcze mi nie zbrzydło, to chyba nie będę draniem, jak dokończę to „wierszydło”?
Samo mi się napisało, ot tak, z nudów, od niechcenia... - Myślę: „Dwie zwrotki - to mało... - więc „dorzucę”... – niech docenią!”
- Tak zacząłem zwrotkę trzecią, przez wenę zdopingowany... - Kolejne... - same „polecą”... - Nikt nie ciśnie mnie do ściany!
A będąc przy zwrotce czwartej, pisanej w podobnym tonie... - nie powiem, że „grzechu wartej”, lecz powiem, że: „nikt nie goni”...
Tak dobrnąłem juz do „piatki”! - Kto by tego się spodziewał? - Zatem: - rozglądam się kątem: Czy to nie jest jakiś „przewał”?
Część 22 / 2
A, skoro jestem przy szóstej... - Co mi szkodzi pisać dalej? - Gdyby ktoś chciał przy niej usnąć, to mu krótko powiem: „- Nalej!”
- Bo pijąc, to lepiej trawisz, zatem: - łatwiej „łykniesz” siódmą! - Długo przy niej nie „zabawisz”... - Na ósmą nie jest za późno!
Skoro zwrotek tyle „poszło”... - Czym dla Ciebie jest „ósemka”? - Zachęcany: „dalej wiosłuj”... - w kierunku kolejnej zerkaj!
No i tak,…