Inne · 1 min czytania
Wierszyk rozpaczliwy
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Wierszyk rozpaczliwy.
Kiedy wreszcie przestanę być stary? Chyba dosyć już tego dobrego! Inni mogą brać życie za bary? A ja muszę być już do niczego?
Już mi stawy jak drzwi w szafie skrzypią, W oczach pełno jest piasku jakiegoś, Włosy siwe do końca się sypią, W lustrze kawał jest pyska czyjegoś.
Kiedy wreszcie przestanę być stary, To golonki za czterech się najem,