Filozofia · 2 min czytania
Wilcze marzenie...
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Wilcze marzenie...
Dziki wiatr tchnie ciemnym pomrukiem. Oto las przed toba, coraz wiecej lasu. Boisz sie wejsc, wiec las ustepuje polkolem. Zaglebiasz sie nie wchodzac, las roztacza sie bokami. Idziesz glebiej, las juz stoi okregiem. I ta napieta cisza w powietrzu, glucho, lecz az gesto od pozadania. Pragniecie sie nawzajem. Dzikosc i ty. Dusza i las.
Zaczynasz taniec leniwym spojrzeniem dokola. Przechylasz glowe, jakbyscie sie gladzili. Otwierasz rece, odchylasz piers, zapraszasz. Przyjmujesz wiatr jak pieszczote, przymykasz oczy, lecz nie do konca.…