Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Psychologia · 3 min czytania

Wilk i Zając

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Gdzieś w anonimowym, dalekim lasku Znalazł raz wiczek zająca w potrzasku. "Wredni myśliwi! Wnyki zastawiają! Dobra zwierzątek na względzie nie mają!" Mruknął niezadowolony wilk cicho. A był litościwy, żadne złe licho W nim nie siedziało. Niepodobny wilkom innym, Musiał pożegnać się z domem rodzinnym Za wegetarianizm i czułe serce. Wygnany ze stada, wciąż w poniewierce, Żyjąc samotnie na obrzeżach lasku, Lubił codzienne przechadzki o brzasku. I właśnie dzisiaj zobaczył zajączka, Tam, gdzie niknie gąszcz, zaczyna się łączka. "Nie bój się, szaraku, uratuję ciebie." Żadne znaki na ziemi i na niebie Niebezpieczeństwa nie ukazywały, Wilk nie mógł wiedzieć, że ten zając mały Jest wyrodkiem, czarną owcą w rodzinie. Zajęcze serce z płochliwości słynie, Lecz on nie bał się nikogo, niczego. Ach, niezajęcze było serce jego! Nieposłuszny był, silny i złośliwy, Lęku nie wzbudzał w nim nawet myśliwy. Przy tym nie lubił chrupać zieleniny, Zjadał codziennie kilo wieprzowiny, Choć każde mięso mu smakowało. Ile by nie zjadł, wciąż było mu mało! Dziś rano na dziczyznę chciał polować, I właśnie zaczynał tego żałować: Oto został w sidła straszne złapany, Skaleczył się w łapę i…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Wilk i Zając — czytnik · opowiadania