Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Kryminał · 5 min czytania

Winny cz. 8

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Pierwsze dwa dni minęły spokojnie. Byli pewni, że nikt nie wie o ich kryjówce. Jedyne co im przeszkadzało to to, że byli z daleka od wszystkich. Mieli ze sobą tylko jeden telefon na nowym numerze, który podali tylko koledze Kacpra, z policji. Umówili się, że na wszelki wypadek muszą mieć jakiś kontakt ze światem. -Co tam pichcisz? – zapytała Róża wchodząc do kuchni, gdzie Kacper stał przygotowując kolację. -Kanapki, wybacz, nie mam talentu kulinarnego. Zaśmiała się cicho i stanęła obok niego żeby mu pomóc. -Jak się czujesz? – spytała spoglądając na jego twarz, gdzie widoczne jeszcze były sińce i rozcięcie nad brwią. -Dobrze – powiedział zdziwiony lekko tym pytaniem, jednak widać było, że nie jest szczery. -Powinieneś zostać te kilka dni w szpitalu. -Sama widziałaś, że nie mogłem. Naprawdę nic mi nie jest. -Przecież widzę jak za każdym razem, jak się tylko poruszysz, krzywisz się z bólu. Powiedz co jest. -Drobne skaleczenie – odparł krótko chcąc zakończyć ten temat. -Pokaż to – powiedziała podchodząc bliżej, a on spojrzał na nią zdziwiony. – No co, chyba umiem opatrzyć ranę. Macie tu gdzieś jakąś apteczkę? -Powinno być coś w łazience. Róża szybko poszła i za chwilę wróciła z wodą utlenioną i bandażami. -Nie przesadzaj, naprawdę nic mi nie jest – powiedział Kacper z lekkim strachem patrząc na te przyrządy. -Zdejmuj to. Przecież nic ci nie zrobię. Szybkim ruchem ściągnął z siebie koszulkę. Róża dostrzegła na jego brzuchu sporą ranę, która wyglądała ciągle na świeżą. Odkręciła buteleczkę z wodą utleniona i namoczyła nią kawałek waty, po czym przyłożyła do rany. Skrzywił się lekko, ale nie dał po sobie poznać bólu. Odstawiła na bok watę i jak zahipnotyzowana zaczęła mierzyć go wzrokiem. Zauważył to i natychmiast poczuł dziwną siłę. Pogłaskał ją lekko po policzku zewnętrzną częścią dłoni tak, że aż przeszedł ja dreszcz. Chwycił ją lekko za brodę i podniósł jej głowę tak, że ich oczy się spotkały. Zaczął przybliżać swoje usta i pocałował ją delikatnie w szyję. Ona położyła rękę na jego nagim torsie. Nie mogła się oprzeć, zaczęła odwzajemniać pocałunki. Zaczął rękami badać jej ciało. Odwrócił się tak, że stanęła przy ścianie. Zaczął zdejmować z niej bluzkę, kiedy nagle zadzwonił telefon. Oderwali się od siebie natychmiast i popatrzyli na siebie zmieszani. Żadne nie wiedziało co ma powiedzieć. -Odbierz – wyszeptała z zakłopotaniem Róża i poprawiła sobie bluzkę. Popatrzył na nią jakby zszokowany tą sytuacją.

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%