Inne · 2 min czytania
Wizyta jaśnie hrabiego w beskidzkiej karczmie
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
[Wizyta jaśnie hrabiego w beskidzkiej karczmie]
W nasym zajeździe, przy starym browarze, jak się to ozwać do jaśnie hrabiego? Raz za nim, to z boku, stroskany łażę - jak tu psywitać panicza wielkiego?
Przyklęknąć pokornie i objąć kolana? Kłaniać się ręką szeroko machając? No jak tu powitać, no jak?, jaśnie pana - jak mucha krążę, tak wciąż się wahając...
Popukać po barku?, zbatożą mnie przecie! Zachrząkać za uchem - toż wieprze chrząkają - wybrał nasz wyszynk, z zajazdów na świecie; już konie parskają, stangreci czekają...
I zaraz pojedzie, tuż po…