Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Fantastyka · 5 min czytania

Władcy

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

WŁADCY

***

Ogromny statek Yedan leciał przez nieznośnie czarną, olbrzymią pustkę kosmosu. Potężna maszyna przemierzała kosmos z prędkością nieco większą od światła. Znajdowała się w generowanym przez jej urządzenia bąblu nadprzestrzennym, w którym czas nie istniał. Na zewnątrz jednak lot trwał już ponad siedemset lat i właśnie zbliżał się ku końcowi. Statek zaczął powoli zwalniać. Widać już było docelową gwiazdę w centrum układu. Cel podróży został osiągnięty. Skomplikowane urządzenia na okręcie rozpoczęły przygotowania do wejścia w układ. Jednostka zwolniła, rozpuszczając bąbel nadprzestrzeni i przeszła przez zewnętrzny pierścień otaczający układ planetarny. Urządzenia rozpoczęły skanowanie układu. Kiedy skan został zakończony okręt skierował się w stronę jednej z planet. Przeleciał przez wewnętrzny pierścień otaczający planety i ponownie urządzenia przeskanowały cały układ. Upewniwszy się, że zostało wybrane właściwe ciało niebieskie statek zwolnił jeszcze bardziej i maszyny na pokładzie rozpoczęły przygotowania do dawno zaplanowanej operacji. Tymczasem urządzenia pokładowe skorygowały ponownie kurs. Ich cel, trzecia planeta w układzie, znajdował się na wprost. Przeogromny statek należał do rasy zwanej Yedanami. Rasa ta była niezwykle stara. Posiadała niezwykle rozwiniętą technologię i bardzo zaawansowane umysły. Yedanie już dawno opuścili swoją macierzystą planetę, po tym jak wyczerpali jej wszystkie zasoby naturalne i doprowadzili ją do całkowitej degradacji. Wkrótce po tym zgasła też gwiazda ich układu. Obecnie ich światem był niewyobrażalnie wielki okręt. Na jego pokładzie żyła i podróżowała cała populacja Yedan. Czasem nazywano go statkiem-światem. Przemieszczał się dość powoli gdyż Yedanie ze względu na swoją budowę nie mogli znajdować się na pokładzie jednostek lecących z prędkością światła lub większą. Ich umysły nie wytrzymywały przebywania w nadprzestrzeni, zaś lot w zwykłej przestrzeni z prędkości niższą od światła nie miał najmniejszego sensu ze względu na czas. Yedanie znali setki podobnych planet, jak ta do której zbliżał się ich okręt. Rozwój na tych planetach był odpowiednio kontrolowany lub został wcześniej skierowany na właściwe tory, tak aby rozwijające się tam istoty były dla Yedan pożyteczne. Przez wiele ras, które znały bezpośrednio Yedan, byli oni…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%