Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Komedia · 6 min czytania

Wlasciwy czlowiek do wlasciwych zadan

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Autobus PKS-u byl brudny, odrapany I ogolnie sprawial wrazenie zmeczonego jazda. Czyli na pierwszy rzut oka wszystko wydawalo sie byc w najlepszym porzadku. Wszystko z wyjatkiem kolorowego napisu na masce: “Witaj! Jestem Twoim ulubionym autobusem!”. Na stopniach powital mnie grzecznie dzentelmen, odziany w schludny, szary garnitur. -Dzien dobry! Jestem kierowca a to moj autobus. -Gratuluje – chrzaknalem nieco zaskoczony – a ja jestem pasazerem a to moj bagaz. -Milo poznac – kierowca sklonil sie z szacunkiem – czy bagaz szanownego pana zyczy miejsce w przedziale dla palacych czy niepalacych? -Hm…w zasadzie to bez znaczenia ale dziekuje za troske – baknalem I ruszylem waskim korytarzem. Zajalem miejsce obok spoconego jegomoscia w kraciastej koszuli – po drugiej stronie siedzial staruszek o rozbieganych oczkach I jakas przekupka z torba pelna wrzaskliwego drobiu. Kierowca stanal na srodku przejscia I nasladujac gwizd lokomotywy glosno obwiescil: -Fiuuuu! Wsiadac, drzwi zamykac! Staruszek mrugnal do mnie porozumiewawczo. -Panie! To wariat, jak pragne zdrowia. Faktycznie. Zachowanie kierujacego bylo cokolwiek nietypowe. -Ruszamy! Trzasnal drzwiami, usiadl za kierownica I nadal policzki. Najpierw buczal, potem przez chwile warczal a w koncu sapnal kilka razy, zakrztusil sie I umilkl. Patrzylem oslupialy. -Prosze wybaczyc ale mam problemy z rozrusznikiem. Usterka zostanie w mig usunieta! - wybiegl na zewnatrz I podniosl maske. Rozejrzalem sie dokola. Ludzie siedzieli z szeroko otwartymi ustami. -Pijany! – mlody chlopak z dredami na glowie poderwal sie z miejsca – ludzie! Facet jest nachlany! -Racja, panie! – zawtorowal mu staruszek, z zywotnoscia o jaka bym go nie posadzal- policja! Kierowca wrocil do szoferki. -Zaraz jedziemy – powiedzial jakby nigdy nic – podsypalem mu owsa. Starczy az do Mlawy. -Co mu podsypales?! – z konca autobusu dzwignal sie facet o gabarytach betoniarki – Wala z nas robisz, moczymordo jeden?! -Prosze wybaczyc – kierowca cofnal sie przezornie – w pracy pijam jedynie wysoko gatunkowe I witaminizowane soki owocowe. O alkoholu nie moze byc mowy. Ale facet juz sie rozpedzil. Dopadl wystraszonego pracownika PKS I zlapal go za klapy garnituru. -Chuchnij lobuzie! Kierowca poslusznie chuchnal. Olbrzym pokrecil nosem. -Nic nie czuc… - baknal niepewnie. -Mnie chuchnij! Mnie! – staruszek zerwal sie z fotela. Chetnych nie brakowalo – w ciagu nastepnych kilku minut kierowca chodzil wzdluz autobusu I chuchal kazdemu kto tego zapragnal. -Trzezwy! – rozlegl sie szmer ulgi. -A zatem drodzy panstwo! – kierowca przygladzil klapy garnituru – smacznego! Po czym rozsiadl sie wygodnie za kierownica, wyciagnal bulke z zoltym serem I najzwyczajniej w swiecie poczal ja zjadac. Rozlegl sie czyjs nerwowy chichot. -Jak pragne zakwitnac! To na pewno ukryta kamera!

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Wlasciwy czlowiek do wlasciwych zadan — czytnik · opowiadania