Inne · 2 min czytania
Włosy
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Jej włosy - bez wątpienia. Chciałabym nadziać je na widelce i zalać gorącym sosem przyżądzonym z pomidorów i wina. Oczy mogłabym wtedy przewlec czarną nitką i zapinać na nie płaszcz, kiedy już zrobi się zimno. Z kieszeni wystawałyby jej piersi. Jej włosy - bez wątpienia to one są złem, któremu pozwalam przejąć nad sobą kontrolę. Jej włosy oplatają mój umysł, w każdej szczelinie mam wilgotne kosmyki najdzikszych wizji. Jej włosy sprawiają, że chcę ją całą. Zmasakrować, zrobić obiad z jej organów i pochłonąć. Chcę, żeby jej włosy przebiły ściany mojego żołądka i wlały się do wszystkich komór ciała.