Kryminał · 1 min czytania
Wódka uderzyła mi do drzwi
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Uderzają jak alkohol szybko do głowy Słowa tak mocne i gorzkie że aż krzywią się usta Szybko lecą przez gardła i krtanie Ciepłym upadkiem ogrzewają tak mocno i szybko Aż kręci się głowie tych kilka znaczeń Szybko wypowiedziane w szklanej klatce Pękają jak bańki na wietrze Puszczane ustami młodych niewinnych dzieci Łap te białe