nauka · 4 min czytania
Wojny na szpilki
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Mój świętej pamięci wuj z odrazą mówił o „wojnach na szpilki” toczonych w jego miejscu pracy. Najpewniej przegrywał konkurencję na aluzje. Aluzje i inne dwuznaczne komunikaty są narzędziem wywierania wpływu (tak jak każda komunikacja), stosowanym w warunkach, kiedy nie wiemy jaką postawę mogą przyjąć osoby, do których się zwracamy. Dzięki swojej dwuznaczności są w miarę bezpiecznym sposobem oddziaływania, ponieważ dają nam możliwość wycofania się z nich pod pretekstem udawania, że zostaliśmy źle zrozumiani. Ponadto możemy wówczas udawać sprawę za niebyłą, ośmieszając i oskarżając manipulowaną stronę o podejrzliwość, działanie z prymitywnej motywacji lub stosowanie „języka nienawiści”. Dla otrzymującego aluzje mają zarówno zalety jak i wady. Istnieje możliwość udawania, że ich nie było, jeżeli ukryty przekaz jest niewygodny. Zatem dają wybór – zrozumiane mogą zostać włączone do dalszej wymiany informacji, bądź też odrzucone, poprzez udawanie, że nie zostały zrozumiane. Mają też wady. Po pierwsze udając, że nic nie rozumiemy wypadamy niestety głupio. Ponadto takiemu atakowi na nasze pozycje, nie bardzo możemy przeciwstawić się wprost, bo wtedy ryzykujemy ośmieszenie w efekcie wyparcia się ich przez osobę z nimi występującą, a wtedy to my wypadamy na podejrzliwych, nieopanowanych lub używających nieakceptowanych społecznie argumentów. Zatem pozostaje nam tylko kontratakować inną aluzją. W efekcie ludzka komunikacja obfituje w dwuznaczności, ukryte groźby, próby jak najlepszego zaprezentowania się w odpowiedzi na nieco inne pytanie, ośmieszania rywali pod pozorem żartu, z pozoru przypadkowego badania gruntu pod dalsze działania, zakamuflowanych deklaracji lub ofert i tak dalej. Pojawiają się wszędzie tam gdzie wszelkie groźby, przechwałki, kpiny, pytanie o czyjeś postawy, deklaracje i oferty przedstawione wprost mogłyby być z różnych względów…