Fantastyka · 5 min czytania
Wolfs cz.1
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
*To coś jakby ze zmierzchu, ale w ogóle nie związana z poprzednimi bohaterami ;] *
Znowu to samo. Ja, jakaś inna ja, stoję na pagórku. Wokół mnie biegają Dzikie psy. Wilki. W tym śnie przypominałam jednego z nich, stałam na czterech łapach. Zawyłam. Usłyszałam inne wycia. Byłam szczęśliwa. Bardzo .Podszedł do mnie piękny czarny wilk. Wtedy...
-Amanda!- ze słodkiego snu wyrwał mnie zdenerwowany głos mamy.- spóźnisz się do szkoły!- Ach tak. Normalny świat szkoły. Nie mój wymyślony świat lasu, dzikich zwierząt... WILKÓW... -AMANDA!!! -Już idę, idę- wstałam i rozejrzałam się po pokoju. Był duży, obszerny i bardzo jasny. Jakby tego było mało ściany oblepione zostały białą tapetą w czerwone tulipany. Mama nie zmieniła tej tapety od 15 lat, czyli od dnia moich narodzin. Obok mojego drewnianego łóżka stała półka z książkami. Książki były głównie przygodowe. Ale wyjątek stanowiły 4 moje ulubione. Zmierzch, Księżyc w Nowiu, Zaćmienie, Przed Świtem. Cieszyłam się że Stephanie Mayer zastosowała w swojej książce nasz rezerwat. La Push. Moje kochane La Push. podeszłam do szafy stojącej naprzeciwko łóżka. Wyciągnęłam Mój ulubiony szary T-shirt. Z wilkiem oczywiście. Poszłam do łazienki. Gdy już wciągnęłam na siebie białe spodnie, i założyłam adidasy zaszłam na dół. Wzięłam batonik musli z szafki nad zlewem. -No zeszłaś wreszcie! - Mama... - Patrz która jest godzina!. Spojrzałam na zegarek. Za pięć ósma. -Mamo... mam motor, a do szkoły jest niecałe 200 metrów... -Nie obchodzi mnie to!- nie dawała za wygraną. Taka już była, zawsze musiała mieć rację. -No już idę. Pff... -Tylko mi tu nie wzdychaj!!!Marsz do szkoły! -ok..- wzięłam plecak i wyszłam z domu. Mój motor stał tam gdzie go zostawiłam. Oczywiście miał nadruk wilka. Wsiadłam, założyłam kask i ruszyłam. Szybkość... Uwielbiam Szybkość. Niestety nie mogłam cieszyć się nią zbyt długo. Dojechałam do szkoły. -Amy! - Ktoś mnie zawołał. A tak to pewnie Matylda. Tak jak ja nie lubiła swojego imienia. A poza tym była moją najlepszą przyjaciółką. -Hej Mady. -Nie uwierzysz! Janek znalazł na swoim podwórku