Inne · 1 min czytania
WOLNA WOLA...
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Tłum ludzi nad ciałem Wijącym się w bólu konania Tłum gapiów, ujrzałam W milczącym bezruchu czekania Jeszcze jeden krótki oddech Drżenie pokaleczonych dłoni Cichy z głębi niemocy szept A tłum gapiów bez ruchu stoi Ludzie, ludzie człowiek kona Czy oślepił was widok krwi? Czy nikt nie zawoła na pomoc? Będziecie tak w bezruchu tkwić? Niebo nagle pojaśniało Biały Anioł stróż Poderwał z ziemi ciało I w przestworza je wzniósł A Tłum gapiów