Filozofia · 6 min czytania
Wolność
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
* * *
Na ruinach pradawnego dziedzictwa Nie zakwitnie żadna błękitna róża.
Wzleć ku niebu, mój bohaterze, Pędź szybciej, niż burzowe chmury, Ku wolności, ku myślom, ku prawdom, Których ten świat jeszcze nie zaznał… Odpowiedź jest gdzieś tam, Za horyzontem, Ku któremu zawsze wznosisz wzrok. Ty, jeźdźcu na karym koniu, Ponieś mnie ku przestworzom, Za tę granicę, co wyznacza koniec wszystkiego, Wyżej niż chmury, co sięgają Nieba, Głębiej niż bramy wszystkich kręgów Piekieł, Dalej niż najdalsza migocze gwiazda, Tam gdzie słońce nie sięga promieniem… Pamiętaj, mój obrońco… Ten, kto potępiony, ma największą moc, Bo nie wieżą go pęta plugawej dobroci, Tej iluzji, tej broni w dłoni władców, Którą wymuszają posłuszeństwo naiwnych. Ty, wyklęty z świata sprawiedliwości, Wygnany z państwa prawa, Teraz sam tworzysz prawo. Wyklęty znaczy myślący. Wygnany znaczy wolny. Rebelia nie zacznie się sama, Nowy porządek nie upadnie sam. Złóż ofiarę współczesnego świata Na krwawym ołtarzu kłamstwa, Którym żywi się ludzkość, Nie przez wieki, lecz na wieczność… Niech tłuszcz tej ofiary Spłonie do ostatniej kropli W słowach twego głosu, W inwokacji zniszczenia, Którą niesie prawda. Wyrwij za życia serce temu światu, Wysącz z żył truciznę mącącą mu umysł, Wyrwij z ciała kolce pełne słodkiego jadu, Przetnij więzy kolczastego drutu, Zdejmij z oczu zasłonę iluzji, Zetrzyj krew ze strudzonych dłoni, Wyzwól stopy ze stalowych pęt… Słońce wyjrzy zza mglistej zasłony, Rozjaśni wszystkie mroczne zakątki, Wywlecze z podziemi każdy szept, Każde słowo, powiedziane w ukryciu, Każdy akt, czyniony w sekrecie, Każde kłamstwo, za prawdę obrane, Każdą prawdę będącą kłamstwem… Z podwalin ziemi wzniesie się potwór, Żywiący się ludzkim gniewiem, Słusznym gniewem. Rozewrze paszczę i zerwie kajdany Będące śmiercią dla wiecznego życia, Będące wolnością dla nieświadomości, Nieprzebytą granicą ludzkiej świadomości.
Apokalipsa proroctw Spełni się dzisiaj.
Słuszna nienawiść przeciw fałszywej miłości, Najstraszliwsza prawda przeciw kłamstwom, Śmierć przeciw życiu. Antagonizm w czystej formie, W każdym czynie, W myślach, W bólu, W każdej kropli krwi. Niespełniona ofiara Na ołtarzu ludzkich krzywd Spełni się dzisiaj. Mroźną nocą zalśni ostrze, Ukazując w świetle księżyca zeschłą krew Poprzednich ofiar. Poprzednich kłamców. Dziś zginie ostatni kłamca ludzkości W torturach własnych słów wypowiedzianych, Nie poskąpimy mu bólu, Podzielimy się cierpieniem, W niego przelewając gorycz wszystkich pokoleń. Ołtarz wznieśliśmy po to, by…