Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Inne · 3 min czytania

Wolność...niechciana

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Spojrzała na niebo i wiedziała, że nie ma już odwrotu.Gwiazdy...ich blask słabł z każdą chwilą...nie miała już swojego światła przewodniego...pochłonął je mrok.Ciemność była tak nieprzenikniona, jak ciemność jej duszy.Nie zawsze tak było.Ale on zabił, zniszczyl jej marzenia, jej światłość.Jej sny rozpadły sie tak, jak kryształ - na tysiące kawałeczków, których już nigdy nie da się połączyć.Nadzieja? Już jej nie miała.Była pusta , wypalona od środka. Ciało było tylko skorupą, która żyła, bo biło serce, krążyła krew... Kiedyś potrafiła kochać.Potem nauczyła się nienawidzić. A teraz nie czuła już nic. Emocje zgubiła gdzieś na drodze swojej prywatnej krucjaty. Wyrzuciła je z siebie. Nie potrzebowała ich.Zmieniały ją w słabą, naiwną istotę...ale nie zawsze.Kiedys dawały jej siłę, dzieki nim była zdolna do wielkich czynów i poświęceń. A teraz brzydziła sie wszystkim, co niegdyś było dla niej najpiekniejszym darem, który otrzymywała i prezentem, który dawała. Dziś wszystko straciło sens, stało się nijakie. Nie było dobra ani zła , radości i smutku, wzlotów i upadków. Wszystko zlało sie w jedną…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%