filozofia · 3 min czytania
Wolność W Samotności
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Zawsze chciałem być Jak bohater cudownych opowieści. Być odporny, niewrażliwy Na ludzką krzywdę oraz pusty. Chłodny na wszystkie słowa, gesty oraz czyny,
Pożądałem odrębności Od tych wszystkich parszywych ludzi. Pozostawać w cieniu Nie podnosić głowy, nie ścigać jak inni. Przechodzę obok niewzruszony na nic,
{b} Przetwarzam dźwięki i obrazy by nie stracić równowagi, by nie odciąć się od rzeczywistości. Jestem ślepy na wasz płacz i zgrzytanie zębów na waszą miłości i pogardę. Jestem pusty wewnątrz, nic nie czuje. {/b} Teraz mam, choć nie chce setki niepotrzebnych wyzwań czarę goryczy gdy zwodzę że współczuje masę dziwnych pytań których nie chce rozumieć
Mam, bo kiedyś się o to starałem Nieświadomy o co proszę błagałem. padam na kolana by wrócić bieg wydarzeń by nie popełniać tych samych błędów
Musze zapomnieć o niektórych ludziach Niektórych skrzywdzę, niektórzy wybaczą Zapomnę twarze, kiedyś przejdę obok na chodniku nie wytłumaczę co zrobiłem, oni także może mnie zapomną.
{b} Wolności szukam w samotności skarżę się cicho na mój ginący w tłoku głos Wszystko co miałem mnie opuszcza chodź tego nie chciałem obraca się przeciwko mnie Własne życzenie by zapomnieć odejść z czystym sumieniem na pustą…