Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Inne · 4 min czytania

WRP:Narodziny, cz10 Zło i głupota

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Wraz z rozwojem myśli Naczelnika zaczynało przybywać ludzi, którzy nie byli przychylni zmianom. Chociaż niewiele, albo w ogóle nic nie tracili w przeobrażającej się rzeczywistości usilnie próbowali zachować status quo. Nie przekonywały ich rzetelne argumenty, a sami nie umieli sformułować własnych przekonań. Szybko stali się symbolem idiotycznej upartości, głupoty i zacofania. Ludzie zaczęli nazywać ich kontrreformatami i tak już zostało. Z czasem to słowo stało się największą obrazą dla każdego obywatela Polski. Chociaż grupa kontrreformatów nie umiała się zorganizować, nieoficjalnym ich przywódcą został Józef K., który posiadał pseudonim Kobra. Wymawianie jego nazwiska uznano za przekleństwo, a w przyszłości o nim całkowicie zapomniano. Pod koniec lutego nastąpiła najbardziej kluczowa rozmowa o WRP, między Józkiem, symbolem zacofania, a Łukaszem, zwiastunem zmian. - Sława i chwała Wielkiej Rzeczpospolitej! – pozdrowił z przekonaniem Łukasz. - A ty znowu swoje – odparł ze wstrętem kontrreformata. - Polska się zmienia dlatego proszę cię, nie stawaj po złej stronie. - Wasza strona na pewno nie jest dobra! - Dlaczego tak uważasz? - Te wasze hasła trącą faszyzmem i rasizmem. - Jeśli chodzi o faszyzm to niewiele masz racji. Państwo to nie cel, a środek. Nie da się stworzyć dobrobytu w anarchii. Natomiast rasizm to kompletne bzdury, co według ciebie ma jakiekolwiek znamiona nierówności rasowej w naszych postulatach? - No.., tak ogólnie jakoś..., sam nie wiem..., no..., o właśnie mówiłeś coś o więzi ludzi idei, to dyskryminacja innych ludzi. -

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
WRP:Narodziny, cz10 Zło i głupota — czytnik · opowiadania