Inne · 2 min czytania
wschodni powiew wiatru nadziei właściwej
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Nie, nie widzi pan, ja się po prostu z taką twarzą urodziłem. Prosta to zresztą sprawa, Stwórca miał gest, gest dość niezwykły, a ludzie, którzy nie wierzą, że posiada poczucie humoru powinni zauważyć błąd w swoim widzeniu rzeczy. Słucham? oj, przepraszam, nie mówiłem do pana. Na czym skończyliśmy? Ach, tak, już pamiętam. Więc twierdzi pan, iż pańskie życie straciło sens i, że chce je pan sobie odebrać? Nie jestem lekarzem, psychologiem, psychiatrą, bo sam nie wiem kto się najbardziej nadaje do leczenia duszy i umysłu pańskich przypadków. Uważa pan... Słucham? Przejść na ty? oczywiście! Przemysław jestem, niezmiernie mi miło. Więc uważa pan... Przepraszam, uważasz, Marku, że najwłaściwszym rozwiązaniem byłoby popełnienie grzechu, a mianowicie grzechu samobójstwa? Rozumiem. Albo nie. Właściwie to nic nie rozumiem. Siedzę w tej kawiarence przypadkiem,…