Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Inne · 5 min czytania

Wskrzeszona

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Siedząc w tym pustym pokoju o nagich, zimnych ścianach nie umiem zatrzymać natłoku myśli. Byliśmy sobie tak bliscy,kochaliśmy się tak szalenie. W twoich oczach widziałam sens swojego istnienia,smak twoich pocałunków był jak narkotyk, potrzebowałam go aby zabić głód,aby poczuć euforie,aby żyć. Jak nikt potrafiłeś odszyfrować moje sny,jednym uściskiem dłoni pocieszyć,uspokoić,dodać otuchy. Zapomniałam o przeszłości,przyszłość była zagadką której nie próbowałam rozwiązać. Liczyła się teraźniejszość,słodko-gorzkie chwile które rozjaśniała twoja obecnosć. Nigdy tak naprawdę nie kochałam,dopiero teraz rozumiem czym jest miłość,jak smakuje i czyje nosi imię. Przy tobie byłam piękna,umiałam odkryć w sobie zdoloność do pokonywania lęków,do wznoszenia się ponad codzienność. Zawsze w cieniu innych,spłoszona i łatwo poddająca się, nie miałam siły krzyczeć, chociaż krzykiem dławiłam się. Byłeś tą siłą która uwolinła mnie od beznadziejności,tym lekiem który uśmierzył ból upokorzenia. Odnalazłam w tobie ukojenie. Mawiałeś' nic nie przestaje istnieieć, nawet gdy nie możemy tego zobaczyć' Wszystko istnieje tak długo, jak istnieje myśl, a myśl zamieniona we wspomnienie pokona nawet śmierć. Wierzyłam w twoje słowa, chłonęłam naukę płynącą z twoich ust. Cały świat był piękniejszy kiedy odbijał się w blasku twoich oczu. Oczu które zgasły i których światła już nigdy nie ujrzę. Powatarzając sobie wciąż że istniejesz jestem wstanie oddychać,jednocześnie czując jak zanikają we mnie inne funkcje zyciowe, czekam na śmierć. Wiedziałam że nic dobrego co spotka mnie w życiu nie może wiecznie trwać. Zjawiłeś się w momencie kiedy sięgnęłam dna. Upodlona,widziałam jedynie dno pustej butelki. Nikt nie wyciągnął do mnie ręki, nikt nie dostrzegł jak obłęd ogrania mnie ze wszystkich stron. Sama z własnym cierpieniem odganiałam usilnie myśl o samobójstwie. Wtedy pojawiłeś się jak anioł stróż aby uchronić mnie przed tym krokiem. Z początku myślałam że chcesz skrzywidzić mnie, zadać ból... Przypominając sobie twoje odważne starania aby zdobyć moje zauafnie, zalewa mnie fala gorących uczuć. Byłeś taki uparty. Mogłam cię wyzywać, mogłam bić po twarzy aż zmęczona osówałam się na podłogę przy nagłym ataku histerii. Dopiero teraz wiem jaką ulgę przynosiły mi

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%