Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Wojna · 3 min czytania

Wspomnienia

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Doskonale pamiętam swoją pierwszą bitwę. Był w tedy 4475 rok. Szliśmy wtedy na Wilno, gdzie resztki armii litewskiej walczyły za wszystkich sił, o każdy centymetr przestrzeni. Ja miałem o tyle Dorze, że służyłem na okręcie dowodzenia, a wiadomo, że jak tajemnica to zaraz wszyscy o tym wiedzą, w tedy przyszła wiadomość. O przełamaniu frontu na południe od Wilna operująca tam 30 armia wojska polskiego, została rozbita i obrońcą Wilna groziło okrążenie, szybko zmieniliśmy kurs, na dawne pozycje 30 armii. Mieliśmy jeszcze z 1000 kilometrów do pola bitwy, wszyscy jeszcze siedzieliśmy po kajutach. W tedy rozległ się alarm, a jak jest alarm to nie zależnie od tego co robisz trzeba lecieć na swoje stanowiska, ja byłem celowniczym więc miałem, o tyle dobrze, że moje stanowisko było opancerzone, przynajmniej myślałem, że mam dobrze tak naprawdę tylko kule karabinowe wytrzymywał ten pancerz, ale zawsze coś, ładowniczy i kaemiści walczą bez żadnej osłony. Potem zaczęła się rozpierducha w cholerę. Seria za serią opasywały kadłub, do tego waliły w nas pociski armatnie. Masakra, zdążyłem pomyśleć, potem był jakiś huk z prawej. Na chwilkę spojrzałem i szczerze mówiąc zrobiło mi się nie dobrze. W działo po prawej walnął pocisk dużego kalibru nie było tam co zbierać. Przez chwile pomyślałem co ja tu robie, ale tylko przez chwile potem przypomniałem sobie, o tych wszystkich którzy zostali w poznaniu i całej Wielkopolsce. Jak jeszcze chwile później zobaczyłem

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Wspomnienia — czytnik · opowiadania